PIĘKNE BRAMKI I CIEKAWE ZWROTY AKCJI
W sobotę, 10 stycznia CSW KOZY tętniło sportowym życiem. To za sprawą gry dzieci z rocznika 2016, które dostarczyły kibicom wielu emocji, efektownych bramek i zaciętych pojedynków.
Od wczesnych godzin porannych aż do 14:00 mogliśmy oglądać pasjonującą rywalizację drużyn z całego regionu!
O godzinie 9:00 jako pierwsi na parkiet wybiegli zawodnicy LKS Mazańcowice oraz LKS Orzeł Kozy. Od samego początku drużyna z Mazańcowic narzuciła swój styl gry, szybko obejmując prowadzenie. Pomimo ambitnej i momentami bardzo walecznej postawy Orła, to LKS Mazańcowice kontrolował przebieg spotkania i utrzymał przewagę do końcowego gwizdka. Zwycięstwo pozwoliło im podtrzymać znakomitą passę i zachować komplet punktów po trzech kolejkach.
Godzinę później, o 10:00, na boisku zmierzyły się zespoły LKS Pionier Pisarzowice oraz Sportlandia Hecznarowice. Był to bardzo emocjonujących mecz. Spotkanie obfitowało w liczne zwroty akcji i częste zmiany prowadzenia. Lepiej rozpoczął Pionier, który szybko wyszedł na prowadzenie, jednak w końcówce Sportlandia złapała „wiatr w żagle”, odrobiła straty i zdobyła decydującą bramkę, sięgając po cenne zwycięstwo.
O 11:00 kibice obejrzeli pojedynek UKS Kozy Czarny z LKS Groń Bujaków. Rozkręcający się z meczu na mecz Groń zaprezentował się bardzo solidnie, zdobywając w środkowej fazie spotkania kilka bramek z rzędu. Zawodnicy UKS Kozy Czarny, mimo kilku efektownych trafień, musieli ostatecznie uznać wyższość rywala.
W południe, o 12:00, parkiet należał do UKS Kozy Neonowy oraz Słowiana Łodygowice. Spotkanie było dynamiczne i niezwykle bramkostrzelne. Początek należał do drużyny UKS, która wypracowała sobie kilkubramkową przewagę. W drugiej połowie Słowian złapał kontakt i próbował odrobić straty, jednak ostatecznie minimalnie lepsi okazali się gracze z Kóz.
Na zakończenie dnia, o godzinie 13:00, rozegrano prawdziwy hit kolejki. Naprzeciw siebie stanęły dwie niepokonane dotąd drużyny – Football Academy oraz GLKS Wilkowice. Mecz nie zawiódł oczekiwań kibiców zgromadzonych na trybunach. Widać było ogromne zaangażowanie obu zespołów, a szybkie tempo gry sprawiało, że akcje błyskawicznie przenosiły się z jednej strony boiska na drugą. Było to najbardziej wyrównane i jedno z najciekawszych spotkań całego dnia. Ostatecznie minimalnie lepsi okazali się zawodnicy z Wilkowic, którzy sięgnęli po kolejne punkty.
Po trzech kolejkach Halowej Ligi Orlika z kompletem punktów pozostają dwie drużyny: LKS Mazańcowice oraz GLKS Wilkowice. Styczniowe rozgrywki nabierają tempa, a już 24 stycznia w Centrum Sportowo-Widowiskowym w Kozach odbędzie się 4. kolejka ligi. Emocji z pewnością nie zabraknie.




