WAKACJE Z NAMI NUDA SIĘ NIE UDA PRZECHODZĄ DO HISTORII
Za nami cztery turnusy „Z nami nuda się nie uda” oraz dwa turnusy „Aktywnych Wakacji na Siłowni” podczas których zdecydowanie nie było miejscem do siedzenia z założonymi rękami.
Wakacje dobiegły końca. I chyba właśnie teraz najlepiej widać, ile wydarzyło się przez te kilka tygodni.
Ostatni turnus „Z nami nuda się nie uda” odbył się w dniach 24–28 sierpnia i był finałem tegorocznych wakacyjnych spotkań z ruchem, sportem i dobrą ekipą. Przez wakacje dzieci korzystały z tego, co CSW ma najlepszego: hali sportowej, basenu, sali fitness, boisk zewnętrznych i przestrzeni, która pozwalała każdego dnia wymyślić coś innego. Były piłki, rakietki, rywalizacja, zadania drużynowe, aktywności ogólnorozwojowe, a przede wszystkim dużo ruchu.
Ale gdyby chodziło wyłącznie o to, żeby dzieci przez kilka godzin dziennie były aktywne, wystarczyłby grafik zajęć.
A tutaj chodziło o coś więcej.
O moment, kiedy ktoś pierwszy raz trafia do nowej grupy i po godzinie zachowuje się, jakby znał wszystkich od dawna. O dopingowanie kolegi, który właśnie próbuje zdobyć kolejny punkt. O śmiech po kompletnie nieudanej próbie. O małe sportowe ambicje, które czasem kończą się zwycięstwem, a czasem… kolejną próbą.
Bo wakacje nie zawsze muszą być wielką przygodą. Czasem wystarczy dobra grupa ludzi, trochę przestrzeni i pomysł na to, co zrobić z wolnym czasem.
A potem pojawiła się siła
Ostatnie dwa tygodnie wakacji miały w CSW jeszcze jeden sportowy rozdział – „Aktywne Wakacje na Siłowni”.
Dwa turnusy, każdy po pięć dni treningów, podczas których dzieci i młodzież mogły zobaczyć siłownię z zupełnie innej strony. Nie jako miejsce dla zawodowców i ludzi z wieloletnim stażem, ale jako przestrzeń do nauki ruchu, budowania sprawności i poznawania zasad bezpiecznego treningu.
Zajęcia prowadził Wiesław Wróbel - wielokrotny mistrz świata i Europy. Uczestnicy poznawali prawidłową technikę wykonywania ćwiczeń, zasady korzystania ze sprzętu i podstawy treningu dopasowanego do wieku oraz możliwości młodych osób.
I chyba właśnie to było w tych zajęciach najciekawsze: nie chodziło o to, kto podniesie najwięcej.
Chodziło o to, żeby nauczyć się, jak ćwiczyć mądrze.
Cztery tygodnie. Mnóstwo historii
Nie będziemy udawać, że przez całe wakacje każdy dzień wyglądał jak reklama sportu.
Czasem ktoś nie miał ochoty. Czasem ktoś przegrał. Czasem drużyna musiała zaczynać od nowa. Czasem największym sukcesem dnia było po prostu to, że udało się zrobić coś, czego jeszcze wczoraj zrobić się nie potrafiło.
I właśnie takie momenty są chyba najcenniejsze.
Bo sport dla dzieci nie powinien być kolejną lekcją z oceną na końcu. Powinien być okazją do sprawdzenia siebie, poznania innych i przekonania się, że ruch może być po prostu dobrą zabawą.
Przez tegoroczne wakacje udowodniliście nam to wiele razy.
Od pierwszych turnusów „Z nami nuda się nie uda”, przez sierpniowy powrót półkolonii, aż po dwa turnusy „Aktywnych Wakacji na Siłowni” - CSW było miejscem, w którym wakacje można było spędzić aktywnie i bez niepotrzebnego stresu.
Teraz wracamy do szkolnych plecaków, planów lekcji i codziennego rytmu.
Ale jedna rzecz się nie zmienia ruch z nami pozostaje.
Do zobaczenia w Centrum Sportowo-Widowiskowym. Wakacje 2026 - odhaczone. Nuda - nieobecna.



